Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Lucius

LUCIUS

Lucius

ocena:4
Producent:Shiver Games
Wydawca:Lace Maba Digital
Gatunek:Przygodowa/stealth
Tryb gry:Single
Autor recenzji:Maciej Nowotny
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Każdy szanujący się miłośnik horroru zna zapewne cykl Omen, niekwestionowany klasyk gatunku opowiadający o nierównej walce pomiędzy siłami dobra a pnącym się po szczeblach kariery politycznej Antychrystem i jego zwolennikami. Czy zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałaby ta walka przedstawiona z drugiej strony, z perspektywy młodego syna Lucyfera? Jeśli tak, Lucius postara się odpowiedzieć na to pytanie. Niestety, bycie szatańskim pomiotem okazuje się być przez większość czasu zajęciem nudnym, wtórnym i nie pozwalającym na szczególną
inwencję.

Nie będę ukrywał, miałem wobec Luciusa duże oczekiwania. Liczyłem na dobrze wykonaną przygodówkę, gdzie oprócz eliminowania tych, którzy staną mi na drodze w realizacji piekielnych planów, przyjdzie mi także manipulować, zdobywać zaufanie, używać dziecięcego uroku młodocianego Luciusa by później rozprawić się z daną osobą kiedy jej użyteczność dla mnie dobiegnie końca. Niestety, wszystkie te nadzieje zostały srogo zawiedzione.
Początek jest obiecujący - wcielamy się w sześcioletniego Luciusa, a naszym pierwszym zadaniem jest zamordowanie leciwej służącej i upozorowanie wypadku. Podczas wykonywania misji mamy okazję poznać mechanikę gry, sposób poruszania się i wchodzenia w interakcję z otoczeniem. Niestety, po obiecującym wstępie dostajemy identyczne zadanie - wyeliminować kolejnego mieszkańca domu. I kolejnego, i kolejnego aż nie pozostanie nikt. Od czasu do czasu pojawi się urozmaicenie w postaci odwiedzin ojca Luciusa. Szatan pojawia się w snach naszej postaci i obdarowuje ją kolejnymi mocami mającymi wesprzeć Luciusa w przeprowadzaniu beztroskiej rzezi kolejnych domowników, służby lub gości.
Na próżno szukać tu jakiejkolwiek głębi postaci (i to zarówno u naszego młodocianego Antychrysta jak i u jego ofiar), nie mamy co liczyć na manipulowanie osobami z naszego otoczenia i wykorzystywaniem ich w pogoni za dominacją nad światem - służąca czy senator, ksiądz czy wyznawca Szatana - wszystkich spotyka ten sam los. Sam Lucius nie wypowiada podczas rozgrywki ani jednego słowa - błąka się po rezydencji przybranego ojca, wykonuje niezwykle nudne prace domowe (jak pozbieranie i posegregowanie prania lub umycie zębów), od czasu do czasu eliminuje któregoś z mieszkańców. Gdzie polityczne intrygi Gdzie manipulowanie innymi postaciami?
Niestety morderstwa odbywają się w z góry zaplanowany przez twórców sposób i nie mamy tu możliwości wykazać się własną inwencją - jeśli którejś postaci pisano wpadnięcie pod kosiarkę do trawy, taki właśnie los musimy jej zgotować. Nie stanowi to szczególnej przeszkody, ale czasami można na chwilę utknąć próbując rozgryźć jaki sposób śmierci twórcy przewidzieli dla danego osobnika i jak do tego doprowadzić.
W grze obecne są sekcje skradankowe oraz "walka z bossem", jednak w obydwu przypadkach zamiast wprowadzić do rozgrywki powiew świeżości, wywołują one frustrację. Zapis gry następuje automatycznie na początku każdego etapu i nie mamy możliwości zachowania postępów gry podczas przechodzenia misji, więc każde potknięcie w etapach skradankowych cofa Luciusa do sypialni i zmusza do ponownego pokonania labiryntu ciemnych korytarzy.
Męczący jest także absolutny brak subtelności. Gra na każdym kroku wręcz bije nas po głowie odwróconymi krzyżami, mnóstwem szóstek otaczających postać Luciusa a nawet odwołaniami do samego Dantego Alighieri. Takie nagromadzenie niezbyt wyszukanej symboliki, w połączeniu z rozgrywją obfitującą we frustrację i absolutnym brakiem strachu pozwala zakwestionować przynależność Luciusa do gatunku horroru, a już na pewno nie kwalifikuje go do miana "metafizycznego thrillera psychologicznego", jak grę reklamują twórcy.
Na pochwałę zasługuje za to wizualna strona gry - pozbawiona wyrazu twarz Luciusa, rezydencja senatora i jej otoczenie, zmieniające się pory roku czy nieco przesadzone ale bardzo przyjemne dla oka animacje śmierci kolejnych postaci - wszystko to prezentuje się bardzo dobrze i aż prosi o wypełnienie lepszą treścią.
Lucius to świetny koncept, ładna grafika, nijaka gra i słaby horror. Gdyby twórcy zdecydowali się poświęcić fabule, postaciom i zagadkom tyle samo czasu i środków ile zainwestowali w oprawę wizualną, dostalibyśmy coś wyjątkowego i unikalnego. Zamiast tego - mamy grę boleśnie przeciętną, nie wartą dwudziestu dolarów, na które została wyceniona.

Screeny

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na grę.
Plusy:

+ Grafika prezentuje się bardzo dobrze
+ Ciekawa koncepcja...

Minusy:

- ...zmarnowana w przeciętnej grze
- Wtórność zadań
- Bolesna wręcz liniowość
- Frustrujące sekwencje walki i skradanki

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -