Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Fahrenheit

FAHRENHEIT

Fahrenheit

ocena:9
Producent:Quantic Dream
Wydawca:Atari/Infogames
Gatunek:akcja/przygodowa
Tryb gry:Single
Autor recenzji:Michał Kurzyński
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:7
Głosów:4
Inne oceny redakcji:

Fahrenheit to gra niezwykła - gra, która w pewnym sensie zredefiniowała standard gameplayu w grach video. Innowacyjna, oferująca ciekawą fabułę, stawiająca gracza przed wyborami.

Naszego bohatera poznajemy w chwili, kiedy w obskurnym kiblu morduje jakiegoś faceta. Czyżbyśmy musieli wcielić się w rolę mordercy? Nie. Nasz nowo poznany przyjaciel nie ma pojęcia, co się stało. Jego świadomość zanikła by pojawić się w chwilę po dokonaniu mordu, kiedy stoi z zakrwawionym nożem i rękoma nad zwłokami nieznanego mu mężczyzny. Co dalej? Uciekać? Panikować? Zachować zimną krew? Zatrzeć ślady.. Tak! Najpierw trzeba zatrzeć ślady, potem będzie myślał co dalej. Po klei: chowa ciało, nóż, zmywa krew z podłogi i swoich rąk. Teraz powoli, spokojnie wychodzi z toalety. To jest jakaś knajpa. Nogi rwą się do ucieczki, lecz przy barze siedzi gliniarz. Tylko spokojnie! Podchodzi do szafy grającej, włącza muzykę. To trochę koi jego nerwy, zauważa stolik, przy którym - tak myśli - przedtem siedział. Barmanka przygląda mu się - musi zachować spokój! Dokończyć jedzenie, zapłacić rachunek, wyjść. Glina podnosi się z krzesła, zmierza w kierunku toalety. Instynkt podpowiada naszemu bohaterowi ucieczkę - lecz jeśli zacznie panikować, utkwi w pamięci barmance. Płaci rachunek, glina zbliża się do kibla. Powoli, spokojnie zmierza do drzwi - ekran dzieli się na 2 części - w jednej widzimy wędrówkę policjanta, w drugiej naszego bohatera. Otwiera drzwi, gliniarz również - przecież tam jest trup, policjant za chwilę go znajdzie! Wychodzi na zewnątrz serce wyrywa się z piersi, biegiem oddala się z knajpy. W tym czasie policjant odkrywa ciało.

Po kilku godzinach w knajpie pojawia się para detektywów. Oboje zmęczeni, przybici sypiącym bez litości śniegiem i szalejącą wichurą. To kolejna sprawa do zbadania - trup w łazience. W tej chwili przejmujemy kontrolę nad parą detektywów i naszą rolą jest szukanie śladów, które mogą doprowadzić nas do zabójcy, którym przecież chwilę wcześniej kierowaliśmy.
Tymczasem Lucas (bo tak na imię ma nasz morderca z przymusu) wchodzi do swojego mieszkania. Lecz i tutaj nie będzie mu dane zaznać spokoju - do drzwi puka policja... Rany Boskie - Lucas ma poranione przedramiona, zakrwawioną pościel i ciuchy. Ekran znów dzieli się na dwie części - Lucas ma mało czasu na ukrycie obciążających go dowodów. Napięcie jest niesamowite, gliniarze coraz natarczywiej dobijają się do drzwi, grożąc użyciem siły.


Takich momentów w grze jest wiele, w większości sytuacji mamy do wyboru kilka czynności, które możemy wykonać w danym kontekście. Od tego co wybierzemy zależeć będzie dalszy rozwój akcji, która toczyć może się kilkoma drogami. Nasze wybory będą także wpływać na samopoczucie naszego bohatera, jego stan psychiczny, który zobrazowany jest ikonką pojawiającą się w miarę podjętych działań. Nasze decyzje mogą doprowadzić Lukasa nawet do zgonu - np. kiedy popijemy znalezione w mieszkaniu proszki alkoholem po prostu 'przekręcamy się'.

Gra, mimo, że nie jest typowym horrorem wciąga klimatem i rozwiązaniami technicznymi. Niektórym - w tym piszącemu te słowa - nie podobał się rozwój fabuły tak gdzieś od połowy gry ale każdy powinien ocenić to sam. Należy podkreślić, że Alfred Hitchcock byłby dumny ze scenarzystów Fahrenheita - gra naprawdę zaczyna się trzęsieniem ziemi a potem oferuje nam takie akcje, jakich nie było w grach video nigdy dotąd. Tytuł w pełni zasługuje na miano nowatorskiego, innowacyjnego. Dodatkowym elementem, który wyróżnia ten produkt spośród innych jest muzyka skomponowana przez samego Angelo Badalementi. Fanom Davida Lyncha nie muszę mówić, kto zacz. Wystarczy przypomnieć sobie Twin Peaks. Należy wspomnieć też o nowym tytule dewelopera Fahrenheita - Heavy Rain, który ukaże się na PS3 jako exclusive zanosi się na 'must have' dla fanów przygód Lucasa Kane'a, choć z Fahrenheitem nie ma nic wspólnego.

Podsumowując: takich tytułów życzył bym sobie więcej. Niestety w ostatnich czasach jest to rzadkość ocierająca się o gatunek wymarły. Każdemu, kto od gier video czasem wymaga czegoś więcej niż szukanie kolejnego magazynku do swojej giwery polecam (wiekowego już) Fahrenheita z czystym sumieniem.

Screeny

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na grę.
Plusy:

+ wspaniały klimat
+ ciekawe rozwiązania w gameplayu
+ muzyka Angelo Badalamenti

Minusy:

- bardzo subiektywnie: od pewnego momentu fabuła podąża w złym kierunku

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -