Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MNICH

Mnich

MNICH

ocena:5
Autor:Matthew Gregory Lewis
Tłumaczenie:Zofia Sinko
Wydanie oryginalne:1796
Wydanie polskie:1998
Wydawnictwo:Prószyński i S-ka
Ilość stron:0
Autor recenzji:Magda Drabikowska (Morgaina)
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:8.33
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Gdy w 1764 roku sir Horace Walpole publikował anonimowo Castle of Otranto, nie zdawał sobie sprawy, iż w ten sposób rodzi się gatunek literacki, który przez następnie pół wieku będzie niepodzielnym władcą czytelniczego gustu, i stanie się najpełniejszym wytworem myśli angielskiego oświecenia. Choć powieść gotycka w formie jaką nadał jej Walpole nie doczekała się w osiemnastym wieku porywającego dzisiejszego czytelnika rozwinięcia, to jego pomysły na kreowanie świata przedstawionego, zwłaszcza przestrzeni, wzorca fabularnego i postaci znalazły licznych naśladowców. Jednak młodemu gatunkowi literackiemu wciąż czegoś brakowało – dzieła idealnego, wzoru konwencji, powieści reprezentatywnej, spinającej wszystkie charakterystyczne cechy gatunku. Ezra Pound w swoich teoretycznoliterackich rozważaniach zbudował tezę, iż to nie prekursorzy tworzą najdoskonalsze teksty – lecz wykorzystując ich pomysły czyni to kolejne dopiero pokolenie pisarzy

Wzorem, którym nie stał się Zamek w Otranto został wydany w 1796 roku Ambrosio the Monk, dzieło z którego szeroko czerpali zarówno wcześniej piszący autorzy (jak Ann Radcliffe, dopiero w inspirowanym Mnichem Italczyku osiągająca pełnię talentu), jak i późniejsi – choćby twórca ostatniej wybitnej pozycji pojmowanego historycznie gatunku – Charles Robert Maturin, autor Melmoth the Wanderer. Dzieło napisane przez niespełna dwudziestoletniego pisarza odniosło natychmiastowy sukces, wywołując przy tym wiele zgorszenia z uwagi na niemoralność.

„Mnich był romansem w swoim gatunku bardzo wybitnym (…) da się przyrównać, może niezbyt poetycznie, do wielkiej sakiewki, w której Lewis pomieścił wszystkie elementy składające się na romans typu terrorr gothic: podstępy złego ducha, czarną magię, przeraźliwego upiora, makabrę, obsesję śmierci i grobu, gotycką podziemną i nadziemną scenerię (…) oraz sceny przemocy, mordu i śmierci. Fantastykę i motywy nadprzyrodzone czerpie młody autor z rozlicznych źródeł, lecz umiejętne ich dobranie i zręczne wplecenie w intrygę o typie powieści obyczajowej świadczy o jego dużej pomysłowości i talencie. Umiejętne połączenie dwóch warstw romansu – sfery spraw nadprzyrodzonych i sfery konkretnych ludzkich spraw i namiętności (…) sprawia, iż romans Lewisa pozostał zarówno cennym zabytkiem literackim, jak i czytelną lekturą, choć nie pozbawioną dłużyzn i pewnej naiwności.” (Z. Sinko, [Wstęp do:] M. G. Lewis, Mnich, przeł. Z. Sinko, Wrocław 1964, s. XXXVI-XXXVII)

Już pierwsze strony dają przedsmak przyjemności, jakiej dozna czytelnik podczas dalszej lektury. Inteligentnej, pełnej humoru narracji prowadzonej z perspektywy narratora auktorialnego, złośliwie, szyderczo wręcz komentującego świat przedstawiony, nie powstydziłby się żaden z luminarzy oświecenia. W dalszych partiach tekstu głos często oddawany będzie postaciom, co zbliża kompozycję do powieści szkatułkowej – historie mnożą się, a jedna pociąga za sobą kolejną.

Czytelnik wchodzi w trzy, złączone ze sobą fabularnie wątki, których głównym tematem jest miłość. Młody, surowy mnich Ambrozjo jest potajemnie kochany przez ukrywającą się pod zakonnym habitem ponętną Matyldę – wcielenie pokuszenia, w rzeczywistości demona, któremu ulega, zapoczątkowując w ten sposób ciąg zbrodni. Losy opata wiążą się z postacią Antonii, pięknej i cnotliwej młodziutkiej dziewczyny, kochanej (z wzajemnością) przez madryckiego szlachcica – Lorenza di Medina. Kolejny wątek łączy siostrę Mediny – Agnes, i jego przyjaciela – już tylko w tej jednej historii nie brak zbójców, miłosnych omyłek, groźnego upiora, Żyda Wiecznego Tułacza, niechcianej ciąży, okrutnych zakonników i potwornego uwięzienia w klasztornym podziemiu. I tylko ta jedna opowieść zakończy się pomyślnie – finał pozostałych już od początku przestaje być tajemnicą dzięki przepowiedni Cyganki i proroczemu snowi.

Przyznam, iż takie namnożenie wątków może u nieprzyzwyczajonego czytelnika wzbudzić lekki popłoch, ale jest rzeczą oczywistą, że do każdego wiekowego dzieła należy podejść z należytym zrozumieniem. Od czasów Lewisa temat wielkiej miłości i wielkiej zbrodni literatura i kino wycisnęło w sposób niemal absolutny, pozostawiając współczesnemu odbiorcy tekstów kultury niechęć do tego typu wzruszeń podawanych nazbyt łopatologiczne. Ale trzeba pamiętać, iż w czasach Lewisa wiele jego pomysłów było świeżych, odważnych, a nawet – oryginalnych. Świadomość epoki nie jest może przy lekturze Mnicha konieczna, ale zdecydowanie ułatwia odbiór dzieła powiększając jego wartość w oczach czytelnika. Chwała autorowi, że ucieka od patosu i pełnej powagi wprowadzając w świat przedstawiony zabawne zdarzenia, a przede wszystkim kapitalne postacie poczciwych, choć głupawych służących, których humorystyczna paplanina pozwala czytelnikowi odpocząć od grozy.

Nie łudźmy się jednak – żadna powieść gotycka dziś już nikogo nie przestraszy, ale to na Mnichu uczyli się przerażenia i frenezji romantycy, wielcy apologeci grozy, których dziś daje się do lektury obowiązkowej dzieciom. Nie wymagajmy cudów. Docenić należy brutalny realizm Lewisa, bez którego nie byłoby współczesnego horroru, umiejętne operowanie pierwiastkiem ponadnaturalnym, oczytanie i talent literacki autora, a także galerię postaci – nie wybielonych typów ludzkich ukazanych w całej pełni nie najpiękniejszej natury. Choć zło zostaje ukarane, to jednak środki, jakich użyto, by świat wrócił do stanu równowagi również oparto na zbrodni, przemocy i śmierci. Jest to znak antropologicznego pesymizmu, który również przejmą literaccy spadkobiercy konwencji, by korzystać z niego z powodzeniem po dziś dzień.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ umiejętnie wykorzystuje wszystkie dotychczasowe chwyty powieści gotyckiej i dodaje nowe,
+ ciekawe intrygi,
+ talent literacki,
+ arcydzieło konwencji,
+ jako wzór terror gothic novel antycypacja horroru,
+ wciąż chętnie czytana + i jeszcze masa innych zalet, o których warto przekonać się w lekturze

Minusy:

- dzieło oświeceniowej prozy ze wszystkimi tego konsekwencjami

Na forum:

Podyskutuj o książce tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -