Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:OKO ZA OKO

Les Sept Jours Du Talion

OKO ZA OKO

ocena:10
Autor:Patrick Senécal
Tłumaczenie:Ewa Pfeifer
Wydanie oryginalne:2002
Wydanie polskie:2011
Wydawnictwo:Fu Kang
Ilość stron:304
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:10
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:
M@rio - 8

Przyznam szczerze, ze wstydem, że Patricka Senécala i jego twórczość poznałem dopiero w tym roku. Było to spotkanie o tyleż zaskakujące, co pasjonujące. Oto bowiem okazało się, że w Kanadzie żyje facet, który pisze horrory nie ustępujące w żadnej mierze największym tuzom gatunku. Chciałbym napisać, że w związku z tym, z największą radością mam przyjemność zaprezentować kolejną wydaną w Polsce, dzięki wydawnictwu Fu Kang, powieść „Oko za oko”. Trudno jednak mówić o radości czy przyjemności w przypadku książki, która nie oszczędza czytelnika. Która zabiera go tak daleko jak tylko może sięgnąć horror, w którym nie ma nadnaturalnych zjawisk, czy nienaturalnych potworów. Jest tylko człowiek i zło, które on czyni. Zostaliście ostrzeżeni.

Jeśli utwór zaczyna się od śmierci dziecka, wiadomym się staje, że czeka nas ciężki i poważny tekst. Kilkuletnia Jasmine Jutras-Hamel zostaje brutalnie zgwałcona i zamordowana przez chorego psychicznie Anthony'ego Lemiera. Mężczyzna zostaje zatrzymany i skazany na dwadzieścia pięć lat więzienia. Wyrok nie zadowala zdruzgotanego ojca, Brunona Hamela, który odbija Lemiera i wywozi do specjalnie przygotowanej kryjówki. Następnie informuje policję, że przez najbliższy tydzień będzie torturował mordercę swojej córki, a po upływie tego czasu zabije go i odda się w ręce władz. Zaczynają się poszukiwania, dodatkowo napędzane przez burzę medialną, okazuje się bowiem, że wielu ludzi popiera wyczyn Hamela.

Już sam pomysł przykuwa uwagę, Senécal dodatkowo umiejętnie buduje nastrój językiem. Oszczędnym, chłodnym, pozbawionym emocji i moralizatorskiego tonu. Sumiennie i konsekwentnie przedstawia kolejne zdarzenia, niczego nie komentując, ale i nie zatajając niczego. Brunon Hamel zaś starając się zagłuszyć ból i cierpienie po stracie córeczki stosuje najbardziej wymyślne tortury, korzystając ze swojej wiedzy lekarskiej i bogatej wyobraźni, dzięki której projektuje specjalne urządzenie do katowania Lemiera. Senécal nie epatuje okrucieństwem bezmyślnie, ale precyzyjnie przedstawia bestialstwo i brutalność zabiegów jakim poddawany jest morderca. W tych momentach powieść zbliża się mocno do kontrowersyjnej „Dziewczyny z sąsiedztwa” Jacka Ketchuma. Tu również mamy piwnicę, kata i ofiarę i niczym nieskrępowane okrucieństwo jakie jeden człowiek może zadać drugiemu.

O ile jednak Ketchum prezentował wstrząsające i nie mające żadnego wytłumaczenie zezwierzęcenie dzieci, o tyle Senécal idzie dalej stawiając pytanie - jak my zachowalibyśmy się na jego miejscu? Jasnej odpowiedzi nikt udzielić nie zdoła i autor również nie próbuje tego czynić. Podsuwa nam jednak historię, która czyni rzeczy niebezpieczne. O ile bowiem we wspomnianej „Dziewczynie...” mieliśmy jednoznacznie całkowicie niewinną i bezbronną ofiarę oraz jej zwyrodniałych katów, w „Oko za oko” tak jasny podział w pewnej chwili przestaje mieć rację bytu. Pomaga w tym konstrukcja bohaterów, poczynając od Hamela i Lemiera, przez partnerkę lekarza, inspektora prowadzącego śledztwo, aż po postacie epizodyczne. Każda z nich jest wiarygodna i sprawia wrażenie realnej. Po raz kolejny widać, że Senécal świetnie odrobił pracę domową z psychologii, próżno tu bowiem szukać zachowań nielogicznych czy na siłę popychających akcję do przodu. Co gorsza jednak, w pewnym momencie odkrywamy, że autor perfidnie zabawia się z naszą psychiką. Nie sposób pozostać obojętnym na przedstawione w utworze okrucieństwo, nie sposób przemilczeć kwestii tego czy Hamel postępuje słusznie. Jakiejkolwiek udzielimy odpowiedzi, nie będzie ona świadczyła o nas zbyt dobrze. Bo czy będziemy się litować nad pedofilem mordującym dziewczynki? A jeśli nie, to czym różnimy się od takiego człowieka, akceptując niewiarygodne tortury jakim jest poddawany? Patrick Senécal opisuje w doskonały sposób jak normalny człowiek pchnięty rozpaczą i chęcią zemsty stacza się w otchłań okrucieństwa. Podsyła tropy poprzez różne rozmowy, przemyślenia, ale nie daje satysfakcjonującej odpowiedzi. Satysfakcja w tym przypadku nie może być uzyskana. Jest tylko potwór, który czai się w każdym z nas. Czy macie odwagę go spotkać? Zapewniam, ta książka przeraża nie tylko opowiedzianą historią, strach budzi również fakt, że pokazuje zło w nas samych, które każdy znajdzie w trakcie lektury. Po czyjej stronie staniesz? Co czyni Ciebie człowiekiem? Gdzie jest granica, której nie przekroczysz?

Na koniec jeszcze dwie kwestie. Świetna okładka Łukasza Ryłki oddająca ponury klimat utworu. No i finał powieści. Celowo przemilczałem co z moją psychiką zrobiła lektura. Żołądek wytrzymał, nerwy po „Dziewczynie z sąsiedztwa” zszargane jeszcze wytrwały. Ale cały czas obawiałem się zakończenia. Senécal po raz kolejny udowodnił, że nie ma potrzeby, można mu w pełni zaufać. Perfekcyjne zakończenie perfekcyjnej książki. Mój kandydat do książki roku 2011.
P.s. Porównania do powieści Ketchuma nie są przypadkowe, jednak wynikają przede wszystkim z faktu, że ostatni raz takich emocji dostarczyła mi lektura właśnie „Dziewczyny...”
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+kontrowersyjny pomysł

+po raz kolejny psychologiczne przygotowanie autora

+ język i styl świetnie korespondujące z klimatem powieści

+świetne ukazanie narodzin bestii w człowieku

+całkowicie zaburzony podział na „dobrych” i „złych”

+okrutna i bestialska, jednak nie epatująca przemocą na siłę

+wystawia na próbę także nasze człowieczeństwo

Minusy:

-brak

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -