Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MAKABRESKI

MAKABRESKI

MAKABRESKI

ocena:7
Autor:Dawid Kain
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2010
Wydawnictwo:Atropos
Ilość stron:183
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Dawida Kaina przedstawiać polskim czytelnikom nie trzeba. Pisarz ten z uporem stachanowca prezentuje co rusz nowe teksty i zbiory w rozmaitych wydawnictwach, czy to samotnie czy w duecie z Kazimierzem Kyrczem Jr. Teraz gdy jego pozycja na scenie zdaje się być nie zagrożona, a każda nowa powieść zbiera pochwały i laury, warto spojrzeć jak kształtowała się stal i sięgnąć po przekrojowy zbiorek wydany w 2010 roku przez krakowskie wydawnictwo Atropos.

„Makabreski” to zbiór na który złożyło się aż dziewiętnaście opowiadań i jedna minipowieść. Większość z nich znana jest nie tylko z rozmaitych publikacji w prasie i serwisach, część z książek napisanych wspólnie z Kazimierzem Kyrczem Jr. Nie jest to jednak istotne, całość bowiem prezentuje oblicze autora od groteskowych miniaturek, przez króciuteńkie opowiastki grozy, aż po szaloną powieść, która definiuje niejako zakres inspiracji i umiejętności krakowskiego pisarza.

A te jak wspomniałem są zaprawdę imponujące. Kain fechtuje się językiem i stylem, od początku pokazując, że w zabawie z czytelnikiem nie będzie stosował żadnych reguł, ani folgował odbiorcy. Tutaj mamy jazdę bez trzymanki i pardonu. Już pierwsza „Hodowla” wprowadza nas w groteskowy świat, gdzie pisarze są kształtowani przez potężne korporacje w sposób cokolwiek nie delikatny. Kain nie bawi się ani w subtelne opisy, ani w wyszukany język. Nie patyczkuje się z bohaterami dostarczając im nieszczęść, ran i zniszczeń psychicznych całość podlewając wielce kolokwialnymi zwrotami i wyrażeniami. „Votey” to znany z „Czachopisma” makabryczny horror o post-apokaliptycznym odcieniu, którego interpretacji słyszałem już tyle, że mogę powiedzieć głośno, że to tekst niemal wybitny. I oczywiście interpretuję go zupełnie inaczej niż reszta. Nastrojowa „Płaczka” to znany z antologii „City” tekst prezentujący Dawida bardziej wyciszonego i stonowanego, nie znaczy to, że nie potrafiącego sprawnie pociągnąć za odpowiednie struny czy we właściwym momencie schwycić za gardło. Ponure poczucie humoru przejawia się zaś w miniaturkach takich jak „Wybitny talent”. Kain kpi ze śmierci („Rozmowa ze śmiercią”) i z aspektów religijnych („Błogosławiona”) albo po prostu bawi się formą w mniej („Śmiech”) lub bardziej („Nocna audycja”) poważny sposób. Wykazuje znajomość klasyków gatunku („Anatomia Szaleństwa”) jak i historii („Ręka Hiltera”). A wszystko to po to by zaprezentować swój nieprzeciętny talent. Trudno bowiem znaleźć w Polsce innego autora, który z równą swobodą poruszał się tak w przestrzeni gatunkowej.

Dopełnieniem całości jest minipowieść „Dziwna strona miasta”. Tutaj już nie ma przebacz, a sam tekst skierowany jest do wymagającego i oczytanego odbiorcy. Jeżeli nieobce są Wam nazwiska Williama S. Burroughsa, Philipa K. Dicka, Kurta Vonneguta Juniora czy Franza Kafki możecie domyślić się czego spodziewać się po tej historii nazwanej przez wydawcę „swoistym portretem artysty z czasów wściekłości”. I nie da się ukryć, że poziom groteski, absurdu i pozornego chaosu osiąga tu niewiarygodne wprost rozmiary, dodać do tego należy jeszcze niespotykaną na naszym rynku wydawniczym ilość jadu i żółci jaką Kain toczy krytykując w bardzo przewrotny sposób pisarzy, celebrytów, rząd i Polskę w całości.

Należy ostrzec lojalnie, że nie jest to zbiór dla każdego. Wypada go polecić miłośnikom dobrej literatury, odradziłbym ją jednak fanatycznym zwolennikom horrorów, bowiem Kain traktuje grozę jako środek, nie cel ostateczny. Przede wszystkim jednak niech po „Makabreski” sięgną ci, którzy wierzą, że Asy Polskiej Fantastyki to osoby wydawane przez konkretne wydawnictwo dominujące na rynku. Jeden z prawdziwych Asów prezentuje się właśnie tutaj. W formie jeszcze nieoszlifowanej i czasem raczkującej, ale już nie przynoszącej wstydu i zostawiającej za plecami większość pseudointelektualnej konkurencji.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ mnogość i rozpiętość gatunkowa
+ doskonałe panowanie nad formą i językiem
+ wściekła mikropowieść „Dziwna strona miasta”
+ zbiór wszystkich wczesnych tekstów Kaina...

Minusy:

- ...z których większość była już publikowana
- więcej tu groteski niż horroru czy grozy
- część opowiadań (i mikropowieść) mogą się okazać zbyt ciężkostrawne dla przeciętnego czytelnika

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -