Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:OSTATNI PASAŻER

EL ULTIMO PASAJERO

OSTATNI PASAŻER

ocena:8
Autor:Manel Loureiro
Tłumaczenie:Joanna Ostrowska Grzegorz Ostrowski
Wydanie oryginalne:2013
Wydanie polskie:2014
Wydawnictwo:Muza
Ilość stron:480
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Manel Loureiro zasłynął ciepło przyjętą powieściową trylogią zombie, „Apokalipsa Z”. Konwencja grozy temu hiszpańskiemu pisarzowi jest szczególnie bliska, a on sam czuje się w niej jak ryba w wodzie, czego przykładem jest „Ostatni pasażer”. Tym razem ‘hiszpański Stephen King’, jak go czasem nazywają media, pokusił się o trzymające w napięciu ghost story, rozgrywające się na dwóch płaszczyznach czasowych.

Koniec sierpnia 1939 r. Nastroje w Europie nie napawają optymizmem. Czuć napięcie i strach. Zbliża się wojna. Jeden z angielskich węglowców trafia na dziwną mgłę, co omal nie kończy się zderzeniem z nazistowskim transatlantykiem, Valkirie. Trójka Anglików decyduje się wejść na jego pokład. Valkirie sprawia wrażenie opuszczonego, choć wszystko wygląda tak, jakby jeszcze chwilę temu toczyło się tu zwyczajne życie. Jego jedynym pasażerem okazuje się żydowskie niemowlę z gwiazdą Dawida na szyi. Po reszcie załogi nie ma ani śladu…
Siedemdziesiąt lat później, Kate Kilroy, brytyjska dziennikarka, dostaje do rozpracowania temat statku-widmo, który został zakupiony i wyremontowany przez cieszącego się złą sławą leciwego milionera, Isaaca Feldmana. Kobieta szybko przekonuje się, że Feldman nie przebiera w środkach, lecz udaje jej się zyskać zaufanie starca. Wkrótce dziennikarka otrzymuje niezwykłą propozycję: możliwość odbycia rejsu odrestaurowaną Valkirie, by rozwikłać zagadkę sprzed siedemdziesięciu lat.

„Ostatni pasażer” to klimatyczne ghost story, skrojone według najlepszych prawideł gatunku. Loureiro konstruuje akcję z niezwykłą wprawą i swobodą, świetnie dozując napięcie oraz szachując zaskoczeniem. Hiszpan kontroluje tempo powieści niemal wzorcowo, wszystko jest tu precyzyjnie przemyślane, a liczne cliffhangery opanowane do perfekcji. Niepokojąca atmosfera książki udziela się od samego początku, trzymając czytelnika w kleszczach lęku aż do samego finału. Dynamika książki ani na chwilę nie pozwala na chwilę oddechu. Tempo „Ostatniego pasażera” jest zawrotne, do tego autor przeskakuje po dwóch płaszczyznach czasowych z prawdziwą lekkością i wdziękiem. W tym wszystkim, swoje role do odegrania ma cała mozaika świetnie naszkicowanych postaci, które otwierają kolejne wątki tej barwnej opowieści.

„Ostatni pasażer” to lektura niezwykle dojrzała, przemyślana, a do tego bardzo dobrze skrojona warsztatowo. Jest to również jedno z najlepszych ghost story, jakie pojawiło się w ostatnim czasie na polskim rynku. Loureiro nie próbuje rewolucjonizować prawideł gatunku, lecz porusza się po utartych schematach z niezwykłą wprawą, w iście rzemieślniczy sposób. I mimo że jest to dopiero czwarta książka grozy hiszpańskiego pisarza, trudno oprzeć się wrażeniu, że doskonale rozumie on konwencję horroru, a do tego jawi się jako twórca wiarygodny, eksponujący warsztatowe przymioty swojej prozy.

Zgadza się w tej książce wszystko, ale najważniejsze jest to, że „Ostatni pasażer” w swej subtelności potrafi uchwycić esencję grozy i zwyczajnie zasiać ziarno niepokoju. Nie musi się przy tym odwoływać do naturalistycznych opisów, lecz wszystko ogrywa atmosferą zagrożenia oraz nadprzyrodzoną tajemnicą, która staje się osią całej historii. Słowem, dobry, klimatyczny horror, który mógłby posłużyć za wzorzec dla współczesnej formuły ghost story.
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ klimat
+ świetny warsztat
+ mozaika postaci
+ interesująca historia

Minusy:

- nie odkrywa niczego nowego w formule ghost story

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -