Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MALARZ OBŁĘDU

MALARZ OBŁĘDU

MALARZ OBŁĘDU

ocena:8
Autor:Przemysław Wilczyński
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:0
Wydanie polskie:2015
Wydawnictwo:Sonia Draga
Ilość stron:352
Autor recenzji:Mateusz Mnich
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Polski rynek zasypywany jest w ostatnim czasie rodzimymi kryminałami różnych mniej lub bardziej początkujących autorów. Nie da się ukryć, iż wiele z nich drastycznie odstaje od międzynarodowych standardów, dlatego wciąż rekordy sprzedaży w Polsce biją raczej dobre zagraniczne marki, takie jak Coben, Child, Billingham, Gardner czy Barclay. Wśród polskich wydawnictw można jednak znaleźć koncepcje istotnie interesujące, czasem wyjątkowo mroczne i chłodne, niczym scenografia historii nakreślonych przez Harrisa czy skandynawskich mistrzów pióra. No, może o jeden mały szczebelek niżej, żeby nie koloryzować. Do takich świeżych, przerażających pozycji należy niewątpliwie debiut Przemysława Wilczyńskiego w tymże gatunku, powieść "Malarz obłędu".

Zaskakujące jest już samo umiejscowienie przez pana Wilczyńskiego akcji w mało medialnej miejscowości - w Raciborzu. Dodaje to jednak uroku realizmu i przyziemności całej historii. Jej bohaterami jest młode małżeństwo wspinające się małymi kroczkami po szczeblach kariery - Janek, dziennikarz, który wpada na pomysł przeprowadzenia serii wywiadów w cztery oczy z największym zbrodniarzem osadzonym w miejscowym więzieniu, mordercą i gwałcicielem, tytułowym Malarzem, a także Anna, prowadząca własne biuro rachunkowe, podejrzliwa i nieco bojaźliwa przedsiębiorczyni w odległości kilkunastu minut piechotą od domu. Z początku pomimo ostrzeżeń przyjaciela Janka, pracownika lokalnego zakładu karnego, o niebezpiecznej chemii między mordercą a jego rozmówcami, koncepcja wywiadu z tak elektryzującą postacią, jaką jest Malarz, wydaje się górą złota, szansą na zaistnienie w świecie dziennikarskim, trampoliną szczęścia i sławy przyćmiewającą ewentualne i mało prawdopodobne niekorzystne konsekwencje takiego działania. Z czasem jednak kontakt Janka z niebezpiecznym więźniem okazuje się początkiem serii groźnych, nieprzypadkowych wydarzeń, będących wynikiem straszliwych manipulacji.

Podobne pomysły w literaturze już były - każdy, kto sięgnie po "Malarza obłędu", przyzna chyba, że Hannibal Lecter i bohater pana Wilczyńskiego są do siebie dość podobni, nie wspominając o niemal lustrzanych wątkach w słynnym filmie "The Life of David Gale" ("Życie za życie") Alana Parkera. Mimo to autor precyzyjnie odnalazł środek ciężkości tych zlepionych wątków i osadził go w samym centrum śląskiej mieściny, o której niewiele dotychczas pisano w literaturze grozy i mrocznych kryminałów. Czemu jak czemu, ale takiemu przyciąganiu Zachodu w polskie rejonu zawsze warto przyklasnąć. Tym bardziej iż charaktery wykreowane przez pana Wilczyńskiego nie są wyidealizowanymi figurami retorycznymi polskich karierowiczów, ale w gruncie rzeczy prostymi, zwyczajnymi osobowościami, ludźmi, których każdy z nas zna dziesiątki.

Akcja toczy się bez zbędnego pośpiechu, jednak gdy zaczyna się rozkręcać, i to chyba największy zarzut w stronę skądinąd składnej i poprawnie pisanej narracji, autor zaczyna przeplatać przemyślenia bohaterów czy interesujące opisy z kolokwialnymi wtrąceniami w rzucających się w oczy niczym znaki ostrzegawcze przy jezdni nawiasach, obniżając płynność czytania i zwalniając niepotrzebnie tempo. Stosunkowo irytujące okazać się mogą również wielokropki, które stawiane są w miejscach zupełnie niewłaściwych, rozwlekając bez potrzeby wypowiedzi bohaterów, pewnie z zamysłem wykreowania bardziej refleksyjnego i tajemniczego klimatu, jednak z dość intensywnymi skutkami ubocznymi. Poza tymi mankamentami fabuła nie rozpada się w drobny mak po logicznej jej analizie, sukcesywnie postępuje do przodu bez idiotycznych i nielogicznych elementów, co więcej - mogłaby stanowić podstawę scenariusza naprawdę ciekawego polskiego serialu (w tym miejscu mały apel do producentów: zamiast zalewać polski rynek niedającymi się oglądać romansidłami, zainteresujcie się tą pozycją!).

Świadomość, iż w polskiej literaturze kryminału i grozy jeszcze nic straconego, doprawdy podnosi na duchu. Szelest kartek przeszywający ciszę wieczoru w połączeniu z przerażającą historią osadzoną w wydawałoby się perfekcyjnie statystycznym mieście czynią przeprawę przez historię Jana, jego żony i groźnego zbrodniarza wyjątkowo klimatyczną, idealną na nadchodzące mroźne zimowe wieczory. Warto wypatrywać, co jeszcze Przemysław Wilczyński zaproponuje czytelnikowi w najbliższej przyszłości.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ Składny język
+ Interesujące miejsce akcji
+ Świeża idea (jak na polskie realia)

Minusy:

- Zbyt dużo wtrąceń i interpunkcyjnych przeszkód
- Nieco za mało elektryzującego napięcia
- Powieść zdecydowanie przegadana

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -