Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Zombiaki II: Atak na Moskwę

ZOMBIAKI II: ATAK NA MOSKWĘ

Zombiaki II: Atak na Moskwę

ocena:9
Producent:Portal
Wydawca:Portal
Gatunek:Karcianka
Tryb gry:Multi
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„Zombiaki” to znakomita gra karciana, która od lat cieszy się nieustającym powodzeniem, bije rekordy popularności, otrzymała w naszym portalu najwyższą notę, a jej twórcę, Ignacego Trzewiczka, uczyniła jednym z najbardziej rozchwytywanych i zapracowanych twórców gier planszowych i karcianych w Polsce. Tytuł ten doczekał się także sequela, który jak każda kontynuacja podzielił fanów. Jedni narzekali, drudzy byli ogólnie zadowoleni, choć wszędzie słychać było narzekanie na wykonanie opakowania do gry. Dziś te utyskiwania można odrzucić w niepamięć, bowiem „Zombiaki II: Atak na Moskwę” powracają w nowej, jubileuszowej edycji, a biorąc pod uwagę obecną sytuację polityczną, nigdy nie były tak aktualne jak teraz. Nie pozostaje nic innego, jak znów stanąć na barykadach ludzi i powstrzymać szturm szalonych i krwiożerczych żywych trupów.

Założenie fabularne jest takie samo jak w części pierwszej - noc. Pięć przecznic, które dzielą ocalałych za barykadą ludzi od nacierających hord zombie. Różnica jest taka, że tym razem akcja rozgrywa się w Moskwie, a więc zarówno po stronie obrońców jak i atakujących pojawiają się osobniki o stosownych dla naszych wschodnich sąsiadów imionach i cechach, a ponieważ jak porzekadło głosi „Rosja to stan umysłu”, nie zabrakło dziwactw i zaskakujących możliwości rozgrywki.

Jeśli więc o rozgrywce mowa, to tutaj w zasadzie zmiany są kosmetyczne. Wciąż mamy do czynienia z grą karcianą dla dwóch graczy, gdzie zadaniem jednego jest przeprowadzenie w trzech rzędach hordy zombie przez pięć przecznic od cmentarza do barykady, której z kolei zaciekle będzie bronił drugi gracz. Każdy z nich ma do dyspozycji czterdzieści kart, które w przypadku zombiaków składają się z szeregowców oraz elitarnych jednostek, u ludzi z różnego rodzaju broni, blokad i... pojazdów. Obie frakcje dysponują również kartami specjalnymi, które pozwalają na rozegranie wyjątkowych akcji, jak na przykład zblokowanie tury przeciwnika lub odrzucenie kart znajdujących się na torze. Dodano też dwie karty wyjątkowo specyficzne: „Kartę zastępczą” u zombiaków, która jest zupełnie nieprzydatna i należy ją od razu odrzucić po dociągnięciu i „Amerykański shit” w talii ludzi, po wyciągnięciu której gracz traci turę. I tu pojawia się pierwszy raz brak wypoziomowania rozgrywki. Powraca on jeszcze w kilku momentach i choć nie jest on nadmierny, to jednak tym razem odnoszę wrażenie, że twórcy delikatnie kibicowali żywym trupom, bowiem rozgrywka nimi jest odrobinę łatwiejsza, a wylosowanie wspomnianego „Amerykańskiego shitu” często decyduje o przegranej moskiewskich obrońców. Nie jest to jednak problem, bowiem w odróżnieniu od „jedynki” część druga jest odrobinę trudniejsza. O ile w poprzedniku można było intuicyjnie prowadzić rozgrywkę i często los (poprzez wyciągnięcie karty) decydował o naszym zwycięstwie, to tutaj trzeba już trochę więcej pokombinować, tym bardziej, że wszystkie umiejętności i narzędzia eksterminacji przerobiono, tworząc z nich przezabawną mieszankę kulturowej kliszy i specyficznego klimatu zapomnianych lat 80-tych. Czarny humor bije na głowę poprzednika, a bardziej wymagające, choć tylko odrobinę zmienione karty i zasady podnoszą poziom rozgrywki. To nie jest tak, że trudniej wygrywać ludźmi. Objawia się tu sławetna zasada – zombiakom jest łatwiej, bo idą masą, ale dobry strateg nie będzie miał problemów z powstrzymaniem żywych trupów przed dojściem choćby i do pierwszej przecznicy, nie mówiąc o barykadzie. Proszę mi wierzyć – udowodniono mi to boleśnie w trakcie testów gry.

Na koniec o wydaniu. Pudełko tym razem jest solidne i twarde, ogromnie korzystne zmiany dotknęły również projektów kart, które szczególnie w porównaniu do pierwszej edycji wyglądają po prostu znakomicie. Zastanawiające, że choć bardzo humorystyczne, są utrzymane w dużo bardziej horrorowej i krwawej konwencji niż w klasycznych „Zombiakach”. Widać zasady seqela - „musi być bardziej”. Koniec końców „Zombiaki II: Atak na Moskwę” to świetna kontynuacja i tytuł wart polecenia, jego jedynym mankamentem jest fakt, że to „dwójka”, więc już nie tak oryginalna jak oryginał. Osobiście jednak uważam, że pod względem rozgrywki i humoru dużo ciekawsza.
Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na grę.
Plusy:

+ humor
+ więcej możliwości
+ bardziej wymagająca rozgrywka

Minusy:

- odrobinę stronnicza wobec zombie

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -